Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-04-2009, 23:09 [Bardock]
Dużo nie ma co się rozpisywać, Miatke każdy raczej zna, ale żeby było wg regulaminu wpisze po krótce specyfikację.
silnik 1.6 115 koni, niestety chyba jeszcze w niemczech wymieniany był bo technologicznie starszy niż te z 93 roku (krótszy wał) ale na 100% pewien nie jestem, wnioskuje to po kole pasowym. W każdym razie jeździ jak marzenie.
Skóra
tempomat
klimatyzacja (do nabicia)
el. szyby i lusterka.
modyfikacja przednich lamp na światła mijania
Samochodzik piekny i tak też się prowadzi. Niedługo zostaną poczęte prace dopieszczające to auto do perfekcji. Co nie co trzeba poprawić.
Do tematu natchnęła mnie Lithilien, która niecierpliwie chce przedstawić swoją Mia'e mojej Madzi żartuje oczywiście Prędko na spot nie zagoszczę dlatego namiastke zamieszczam w tym temacie. Trewor wielu fotek tego autka nie zamieszczał więc nadrobie to troszeczkę
Poniżej zamieszczam zdjęcia.
A tu zamieszczam filmik z jakiego autka na miatke zamieniłem FILMIK
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-05-2009, 20:33
Mia to niedługo będzie miała siostre i obydwie będą mogły adorować te jedną czarną ))
Bzdurki gadaja o świńskiej grypie bo to rozszerza się grypa mx-5 ) ale ona jest nie uleczalna, z reszta kto by uleczał?
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-03-2010, 21:49
Dawno tu się nic nie działo. Trzeba to przyznać.
Niedawno został zkaupiony MS v2 co by coś popełnić u Madzi a i też polecieć w Turbo później.
Niestety ale napotkałem problemy z silnikiem (cieknie, cieknie i jeszcze raz cieknie) i dylematami z nim związanymi, ale chyba w końcu stanie na odratowaniu tej jednostki (zależy też co powie mechanik)
Ale głównie chciałbym zapytac jaką Sondę lambde polecacie do 1.6 115KM i z jakiego sklepu ?
Czy zamontowanie jej jest mozliwe pod domem? jeśli tak to jakim kluczem ?
byłbym wdzięczny za te porady. Madzia chla hektolitry już dłuższy czas i miarka się przebrała...
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-03-2010, 22:04
tak, tylko pytanie czy brać używki, czy kupić nową i jeśli spalanie będzie dalej duże mieć pewność że to inny element ?
Napisz mi Irakleo ile chcesz za te ustrojstwo
Cieknie spod pokrywy, ale to moja wina podejrzewam. Natomiast główny problem to pod głowicą jest Niagara ( może nie tak strasznie ale cały blok jest mokry) czy bierze oleju trudno powiedzieć bo samochód nie ma gdzie stać na równej powierzchni, a jak już raz na 5h udało mi się postawić, to okazało sie że nie ma nic oleju, dolałem go, a efektem tego było potem przelanie (chyba) i stąd wyciek spod uszczelki pokrywy.
Model: MX-5 NA 1.8L
Dołączył: 05 Paź 2007 Skąd: Skawina/Kraków
Wysłany: 02-03-2010, 23:23
Bardock napisał/a:
wyciek spod uszczelki pokrywy
A że tak zapytam, na pewno dobrze jest zamontowana? Bo ja miałem lekki wyciek, ale powodem nie była krzywa pokrywa, tylko źle zamontowana uszczelka. Teraz mam oryginalną i poprawnie zamontowaną (na silikonie w odpowiednich miejscach) i jest git.
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2010, 06:42
nie wiem jak była kiedyś montowana, ale odkąd miałem autko nic nie ciekło. Ale ta uszczelka pod pokrywą to akurat moje najmniejsze zmartwienie. Narazie muszę się dowiedzieć jaką i gdzie kupić sondę lambdę. W 1 serwisie krzyknęli 800 zł
nie wiem ile przewodów ma b6, albo na pewno 1 z tych 2, i strzelam że 1 przewodowa (czyli bez grzałki), tylko wtyczke sobie z ori pykniesz. Nic innego nie ma sensu, cena/jakość to najlepsze co możesz trafić. Na pewno spasuje.
_________________ Mx-5, dafür gibts keine medikamente.
Model: 10ae
Dołączył: 07 Sie 2009 Skąd: magdalenka
Wysłany: 03-03-2010, 08:06
DieSpinnePL napisał/a:
A że tak zapytam, na pewno dobrze jest zamontowana? Bo ja miałem lekki wyciek, ale powodem nie była krzywa pokrywa, tylko źle zamontowana uszczelka. Teraz mam oryginalną i poprawnie zamontowaną (na silikonie w odpowiednich miejscach) i jest git.
w az auto (aso mazdy) pan zakladajac te uszczelke (po wymianie rozrzadu, a uszczelka nowa, orginalna, przyniesiona zreszta przeze mnie) nie stosowal zadnego silikonu; na moje pytanie o uszczelnienia silikonem w odpowiednich miejscach (na miata.net czytalem o tym uszczelnianiu) stwierdzil ze to jak sie zaklada stara itpitede...
czy zeby korzystac z uslug nawet autoryzowanych (i polecanych tez tutaj) warsztatow trzeba dokladnie znac procedure naprawy (gdybym dokladnie wiedzial co i jak trzeba zrobic to sambym to zrobil), patrzec panu na rece a i to malo, bo musialbym chyba go fizycznie przymusic do tego silikonu, nie chcial i juz..
i badz tu madry, swoja droga nic nie cieknie (tfu tfu) wiec pytanie czy podejrzewac kolejna "legende miejska", czy tez spodziewac sie przeciekow za jakis (?) czas ?
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2010, 08:12
ewert, z ciekawości spytam ile wzięli za taką wymianę od Ciebie? Bo AZ Auto strasznie drogie jest, aż nie chce mi się komentować ich cen...
Dzięki Trewor Co do sondy lambda to wymiana końcówki nie zaburzy jej działania? w końcu z wymianą wtyczki jest związany jakieś lutowanie, nie zaburzy to przesyłu danych?
Model: NA'96 1.8
Dołączył: 26 Mar 2007 Skąd: WarszawaBemowo
Wysłany: 03-03-2010, 08:41
ewert napisał/a:
w az auto (aso mazdy) pan zakladajac te uszczelke (po wymianie rozrzadu, a uszczelka nowa, orginalna, przyniesiona zreszta przeze mnie) nie stosowal zadnego silikonu; na moje pytanie o uszczelnienia silikonem w odpowiednich miejscach (na miata.net czytalem o tym uszczelnianiu) stwierdzil ze to jak sie zaklada stara itpitede...
czy zeby korzystac z uslug nawet autoryzowanych (i polecanych tez tutaj) warsztatow trzeba dokladnie znac procedure naprawy (gdybym dokladnie wiedzial co i jak trzeba zrobic to sambym to zrobil), patrzec panu na rece a i to malo, bo musialbym chyba go fizycznie przymusic do tego silikonu, nie chcial i juz..
i badz tu madry, swoja droga nic nie cieknie (tfu tfu) wiec pytanie czy podejrzewac kolejna "legende miejska", czy tez spodziewac sie przeciekow za jakis (?) czas ?
<re>
To jest procedura opisana w manualu serwisowym Mazdy, oficjalnym z logo etc Więc gość opowiadając takie kawałki pokazuje tylko swoją niekompetencję. To pewnie działa jak statystyka, trafiłeś pewnie to tego procenta użytkowników u których mimo braku silikonowania nie cieknie... Nalezy się tylko cieszyć
Temat tej uszczelki był wałkowany wiele razy....kilka wskazówek:
-tylko oryginał z ASO !!! TO WARUNEK
-właściwa kolejność dokręcania śrub (znajdziesz w szukajce)
-odpowiedni moment dokręcania (jest bardzo niewielka, tylko małe klucze dynamometryczne mają taki zakres ustawień)
-w NA powinno zdemontować się cewkę zapłonową która utrudnia włożenie pokrywy....wyciąga się pokrywę bez problemu, natomiast podczas wciskania jej pod cewkę uszczelka podwija się i przycina przy dokręcaniu
-silikon we wskazanych miejscach - preferowany
ps. ja trenowałem z zamiennikami - to strata pieniędzy a pierwszy oryginał zniszczyłem z powodu pośpiechu i lenistwa (nie odkręciłem cewki). Jak leje się mocno spod pokrywy to możesz mieć wrażenie że wyciek jest również spod głowicy....bo wszystko jest upaprane oliwą
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2010, 10:13
raczej nie pierwszy. Słabo czytałeś forum
edit1
chociaż cholera wie czy to olej czy płyn chłodniczy. Oznaki ubywania obu na razie nie są jakieś bardzo zauważalne no ale głowica mokra. W każdym razie na bieżąco śledzę ubywanie obydwu składników.
chociaż cholera wie czy to olej czy płyn chłodniczy. Oznaki ubywania obu na razie nie są jakieś bardzo zauważalne no ale głowica mokra. W każdym razie na bieżąco śledzę ubywanie obydwu składników.
Ja miałem mokrą głowicę bo płyn tryskał ze sparciałego i dziurawego gumowego węża zasilającego nagrzewnicę. Jakoś w uszczelkę pod głowicą nie chce mi się wierzyć.....zacząłbym od wymiany uszczelki pod pokrywą zaworów, dokładnym umyciu silnika i obserwacjach wszelkich pojawiających się plam. Moja cieknąca uszczelka pokrywy zarzygała dosłownie wszystko....głowicę , blok, skrzynię, sanki itd....wyglądało dramatycznie a wystarczyło wymienić ją i umyć silnik To że ubywa Tobie oliwy i płynu w niedużych ilościach jest możliwe i wynika z normalnej eksploatacji....ale jeśli nie potrafisz stwierdzić czy głowicę masz mokrą od oleju czy od płynu....to już nic nie poradzę
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2010, 11:10
Ciekawe to co piszesz. Czy ten przewód jakoś łatwo znaleźć? jest charakterystyczny ?
a może masz jakieś zdjęcie?
Co do umycia silnika myślałem nad tym ale poprosiłbym o jakiś dobry sposób, czy to jakaś myjnia preferująca się w tym (ile taka usługa kosztuje) czy może jakieś środki ze sklepu i pod domem??
Natomiast ja dalej optuje za uszczelką pod głowicą bo na styku łączenia się bloków silnika gdzie jest uszczelka pod nią jest mokro równo, natomiast nad nią suchutko. Po prostu wyraźnie widać, że z niej się sączy.
Mayk napisał/a:
Bardock napisał/a:
chociaż cholera wie czy to olej czy płyn chłodniczy.
Płyn chłodniczy jest słodki, spróbuj a się dowiesz - nic Ci nie będzie
Mayk lepiej powiedz czy to na serio bo akurat zaraz mam iść do autka
Mycie silnika:
Wystarczy zwykła chemia przeznaczona do tego celu....kupisz w kazdym sklepie motoryzacyjnym albo stacjach benzynowych.
Myje się wyłącznie zimny silnik ! Pryskasz chemię tylno na silnik omijając szerokim łukiem jakiekolwiek łożyskowane urządzenia (alternator, sprężarka klimy, rolki napinające itd). Chemia jest na tyle agresywna że usunie smary z łożysk co zabije je natychmiast.
Po spryskaniu silnika czekasz 10-15min. i spłukujesz wszystko wodą - najlepszy jest karcher wysokociśnieniowy....ale jak nie masz to wąż ogrodowy też da radę Lejąc wodę postaraj się nie lać na przewody wysokiego napięcia i cewkę. Przy tej operacji możesz odświeżyć komorę silnika - chemii w zupełności wystarczy.
Najlepiej jak zrobisz to po wymianie uszczelki - inaczej po pierwszych 100km wszystko będzie znowu upaprane oliwą
Jak już umyjesz silnik, zapalasz, jeździsz i obserwujesz....cieknąca oliwa jest widoczna zawsze, a wycieki płynu tylko na zimnym silniku....jak się rozgrzeje i wycieka na gorące elementy to momentalnie odparowuje i trudno to zlokalizować.
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2010, 14:41
Po podsunięciu pomysłu irakleo poczytałem trochę o tym na necie i tej benzynie ekstrakcyjnej i spodobał mi się ten środek ale lać go z kompresora nie brałem pod uwagę
ktoś ma takowy ?
Jak już bym to robił to zasłoniłbym alternator, cewki itd, ale mówią że nawet choćby mgiełka tego środka czyszczącego może się gdzieś dostać i będzie kaszana, czy to w przypadku mazdy też się tyczy? czy bardziej tych samochodów naszpikowanych elektroniką?
Model: Były NA 1,6; NB 1.8
Dołączył: 03 Wrz 2009 Skąd: Warszawa/Bródno
Wysłany: 03-03-2010, 14:43
Bardock napisał/a:
Po podsunięciu pomysłu irakleo poczytałem trochę o tym na necie i tej benzynie ekstrakcyjnej i spodobał mi się ten środek ale lać go z kompresora nie brałem pod uwagę
ktoś ma takowy ?
Model: mx-5 NA
Dołączył: 15 Gru 2008 Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-03-2010, 14:53
no dooobra. BTW byłem na ostatnich spotach czwartkowych to kilka różnych propozycji odratowania mojego silnika słyszałem, na każdym co innego ale generalnie będe za odratowaniem tego co mam.
To ktoś może mi odpisze jak jest z dołożeniem starej końcówki z sondy do nowej ??
ogólnie płyn to trucizna ale jak odrobinę posmakujesz nic Ci nie będzie
trucizna ta ma jednak do do siebie że odkłada się w organizmie
podobno są udokumentowane przypadki mechaników którzy po latach "próbowania" płynu zdążyli zgromadzić w organizmie odpowiednią ilość która doprowadziła w końcu do śmierci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum